Recenzja: Jericco – Beautiful In Danger

19.05.2013

Są takie płyty, które emitują pasmo muzycznej wartości już od pierwszego przesłuchania. Są takie zespoły, które od pierwszego kontaktu mają w sobie coś, co przyciąga. Oto taki przypadek.

Australijska formacja Jericco w swoim dotychczasowym dorobku płytowym ma jak na razie 3 pozycje: 1 album koncertowy i 2 EPki, z których jedna w 2011 roku spowodowała w naszej redakcji spory wybuch eksctyacji i tym samym entuzjastyczną recenzję. W tym roku załoga z Melbourne zadebiutowała w pełnym wymiarze, nie tylko utrzymując poziom artystyczny wcześniejszych dokonań muzycznych, ale i dodając do swojego wciąż rozwijającego się stylu nowe elementy.

Płytę otwiera „Dance Like No One’s Watching, który od samego początku mocno pobudza słuchacza. Przebojowość, skoczna rytmika, melodyjność no i ten oniryczny motyw – świetne otwarcie i zupełnie zrozumiały wybór na singiel wsparty teledyskiem (do obejrzenia pod tekstem). Jeśli pierwszy utwór jest taki dobry, to jaki będzie następny? Odpowiedź podsuwa sam zespół – twój ulubiony. „Your favourite song” również mile buja przyjemną rytmiką i, podobnie jak piosenka otwierająca płytę, zawiera jeden z wyznaczników zawartości muzycznej tego krążka, jakim jest przebojowość. Wartość tego aspektu w przypadku twórczości Jericco polega na tym, że ich przyjemne piosenki nie sa piosenkami miałkimi, co potwierdzają kolejne numery w zestawie takie jak „Circles and Squares”, „Congratulations” czy „The Art of Illusion”. Ta płyta emituje wciągającą, iskrzącą energetykę, a do tego serwuje słuchaczowi wręcz unikatowe bombki. „Monsters” ze swoim bardzo miło świdrującym refrenem i zaraźliwie pulsującym rytmem. „Rose Coloured Glass”, którego pozytywna lekkość wypełnia i unosi słuchacza kilka centymetrów ponad podłoże, no i w końcu „The Executioner”. Jego zaangażowany tekst i intensywna warstwa muzyczna podrywają serce i gardło do wspólnych zaśpiewów wraz zespołem: „We are the voices singing in emotions! We are the voices screaming out for change!”. Już słyszę te chóralne śpiewy publiczności wtórujące wokaliście na koncertach. Murowany hymn, tym bardziej, że instrumenty klawiszowe tworzą w tym utworze pasmo wręcz stadionowej przestrzeni. Tu warto wspomnieć o dźwiękach generowanych przez klawiszowca zespołu – Fetaha Sabawi, który w odpowiednich miejscach dodaje bądź to właśnie przestrzeni, melodyjności („Dance Like No One’s Watching”) bądź wkłada pomiędzy ścieżki instrumentów drobne detale aranżacyjne, które wzmacniają klimat całości danej kompozycji („The Art of Illusion”).

Jakieś rysy? Może „Moonligts Highlights”. Nigdy nie przepadałem za takimi akustycznymi numerami, które w zasadzie niewiele dają, no może oprócz zysków dla producentów gazu do zapalniczek, choć i to już się skończyło, gdyż obecnie na koncertach większość światełek jest pochodzenia ciekłokrystalicznego. Inaczej ma się sprawa z tytułowym „Beautiful In Danger”. Utwór ten, choć również oparty głównie na dźwiękach akustycznych, pozwala się zanurzyć w hipontyczną partię wokalną i efemeryczne dźwięki wywodzącej się z Bliskiego Wschodu lutni zwanej „oud”, na której potrafi grać pochodzący z Izraela basista Roy Amar. Na koniec dodajmy, że album został wyprodukowany przez guru australiskiej sceny alternatywnego rocka – Forrestera Savella, który wcześniej był odpowiedzialny za brzmienie płyt takich zespołów jak Dead Letter Circus, Karnivool czy The Butterfly Effect.

Odnosząc powyższą recenzję do oceny pierwszej EPki zespołu, stwierdziłbym, że może trochę szkoda, iż Jericco nie serwują więcej porywającej progresywności, którą reprezentował tak chwalony przeze mnie we wcześniejszym tekście „Sun”, ale ogólnie i tak jest dobrze. Żywo, świeżo, przebojowo, z bardzo fajnym brzmieniem, ciekawą okładką i intrugującym tytułem płyty. Dobre teksty, świetny głos no i te ich parciane portki bez rozporków. No dobra dobra, żart. Ale podsumowanie na serio i z przekonaniem – czadowa płyta.

Ocena: 4.2/5

Krzysztof Bienkiewicz

Jericco – Dance Like No One’s Watching

YouTube Preview Image

 
 
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • email
Możliwość komentowania Recenzja: Jericco – Beautiful In Danger została wyłączona
 

Komentowanie wyłączone.

 

Rock Oko © Wszystkie prawa zastrzeżone. Serwis zaprojektowany przez www.fingerprintweb.pl. Projektowanie serwisów i pozycjonowanie stron.