Recenzja: Riverside – Shrine Of New Generation Slaves

03.02.2013

Pierwsze informacje na temat nowej płyty Riverside zapowiadały pewne nowości w muzyce zespołu. Sami członkowie formacji sugerowali w przedpremierowych wywiadach, że „Shrine Of New Generation Slaves” będzie jak najbardziej rockowa, ale trochę „inaczej”. Część fanów mogła na te wypowiedzi zareagować zaniepokojeniem, bo nie zawsze muzyczne eksperymenty zespołów są udane. A jak wypadły efekty muzycznych poszukiwań w przypadku najnowszego dzieła Riverside? Poniżej spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie.

 

Z pewnością słychać, że panowie ponownie wyruszyli w podróż. W okresie Trylogii przemierzali doliny, które były zarówno wypełnione puchową mgłą zamyślenia, jak i od czasu do czasu smagane podmuchami ognistego wiatru. Następnie na A.D.H.D wypłynęli na szerokie wody pełne energetycznych, uderzających z impetem fal. A ich najnowsza wyprawa jest po części wizytą w tunelu muzycznej czasoprzestrzeni, przywołaniem ducha przeszłości i odzianiem go we współczesne szaty. Już otwierający album „New Generation Slave” jedną nogą przenosi nas do poprzednich muzycznych epok, jednocześnie mocno trzymając drugą stopę w futrynie teraźniejszości. Prostolinijność rytmiki, „hammondowskie” organy i bardzo ciekawe partie gitary Piotra Grudzińskiego powodują, że utwór ten ma klasycznie rockowy posmak, a zarazem wyraźnie odczuwane pasmo współczesnego brzmienia. Duch tradycyjnego hard-rocka jest jednym z nowych czy też mocniej niż na poprzednich albumach wyeksponowanym elementem, ale ta płyta oferuje całą paletę różnorodności. Jest tu mocny czad („Celebrity Touch”), progresywne łamańce („Feel Like Falling”), melancholijne zamyślenie („We Got Used To Us”), urocze melodie („Deprived (Irretrievably Lost Imagination)”), a nawet zarys bluesa w „Escalator Shrine”.

Po kilkukrotnym przesłuchaniu tej płyty i umieszczeniu jej w kontekście całej dotychczasowej twórczości zespołu wydaje mi się, że mianownikiem wspólnym dla nowych, jak i starych elementów muzyki Riverside jest tym razem stonowanie. Mniejsza intensywność. Tyczy się to zarówno rockowej energii, która po bardzo dynamicznym A.D.H.D na najnowszej płycie nawet jeśli uderza, to jednak w mniej gwałtowny sposób, jak i charakterystycznych dla warszawskiej formacji melancholii i zamyślenia. One wciąż są obecne i niezmiennie urokliwe, ale natężenie emisji ich emocjonalności w porównaniu z poprzednimi albumami jest w moim odbiorze mniejsze. Słuchając S.O.N.G.S. w pewnym momencie poczułem, że całość tej płyty dobrze określa fragment solówki na saksofonie, który pojawia się w „Deprived (Irretrievably Lost Imagination)”. To jest coś nowego. To jest coś ciekawego. To jest innowacyjne, świeże, oryginalne, ładne. To jest fajne. To jest dobre. Nie powoduje dreszczy spływających po ciele, ale z pewnością nie jest również mdłe i mało przekonujące.

Skrót tytułu płyty tworzy słowo „song”, ponieważ zespół chciał tym razem stworzyć i nagrać właśnie „piosenki” i myślę, że udało im się wdrożyć ten zamysł. Ta płyta jest wypełniona piosenkami. Utworami, które są różnorodne, bogate, klimatyczne. Zdarzają się na niej pojedyncze, słabsze momenty, w których więcej jest – nie przeczę – imponującego, lecz wciąż jednak technicznego warsztatu niż przekazanych emocji (fragmenty „Escalator Shrine” czy „Feel Like Falling”). Poza tym jak wspomniałem wcześniej w odbiorze emocjonalnym poprzednie albumy bardziej mnie poruszały, ale to wszystko nie zmienia faktu, że odczuwam i oceniam tę płytę pozytywnie. „Shrine Of New Generation Slaves” ma wartość, która polega na tym, że krążek ten nakłada na wcześniej wypracowaną charakterystykę muzyki zespołu nowe akcenty, kolory, odcienie, dźwięki i emocje. Definiuje i wyznacza nowy etap rozwoju tej formacji. Wiele zespołów ponosi porażkę, podejmując próbę rozszerzenia lub przewartościowania dotychczasowych osiągnięć. Riverside nie. Rzeka rozlała się na nowe pola. Płyniemy.

Ocena: 4 / 5

Krzysztof Bienkiewicz

Riverside – Celebrity Touch

YouTube Preview Image

Wykładnia:
1.  podstawka pod piwo
2.  perła przed wieprzem
3. placebo
4. blisko
5. bardzo
 
 
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • email
Możliwość komentowania Recenzja: Riverside – Shrine Of New Generation Slaves została wyłączona
 

Komentowanie wyłączone.

 

Rock Oko © Wszystkie prawa zastrzeżone. Serwis zaprojektowany przez www.fingerprintweb.pl. Projektowanie serwisów i pozycjonowanie stron.