Recenzja: Syqem – Reflections of Elephants

16.10.2012

Takie płyty jak ta będąca przedmiotem niniejszej recenzji potwierdzają sens posiadanej przeze mnie nadziei. Nadziei, która wciąż pcha do poszukiwania nowych zespołów, dźwięków, zaglądania do różnych źródeł informacji i sprawdzania każdego napotkanego czy podsuniętego muzycznego śladu. Nadziei, którą pobudza wiara, że w muzyce jeszcze nie wszystko zostało wynalezione, zagrane, a nawet jeśli, to że wciąż można połączyć już istniejące elementy dźwiękowe w nowatorski sposób, że można jeszcze natrafić na oryginalne albumy. Przypadek „Reflections of Elephants” jest tego potwierdzeniem, gdyż pełnometrażowy debiut (wcześniej wydali cztery EPki) niemieckiego kwartetu z Hamburga jest przykładem wartościowej perełki błyszczącej pośród morza szarej przeciętności.

Już od pierwszych dźwięków płyty słychać, że mamy do czynienia z czymś innym i oryginalnym. „Attack of the Elephants” zaczyna się owianym smugą epickości intrem, które stopniowo narasta, by na końcu muzycznej frazy podwiesić się na krótkim zapętleniu elektroniki, zza której niespodziewanie atakuje potężne uderzenie początkowych riffów numeru. Pierwsza myśl: „!!!”. Pierwsze odczucia: zaskoczenie, zaintrygowanie, skupienie, wciągnięcie w krainę bardzo ciekawych dźwięków nowoczesnej i przebojowej mikstury rocka oraz metalu okraszonych klimatyczną elektroniką. Początkowo impulsów jest tak dużo, że nie wiadomo, co chłonąć w pierwszej kolejności. Spróbujmy jednak rozwarstwić.

Na początek – brzmienie. Długo szukałem słowa na jego określenie, ale nie przychodzi mi nic lepszego do głowy, niż po prostu „bardzo oryginalne”. Jest ono odrobinę syntetyczne, ale jeszcze nie sztuczne. Bardzo przestrzenne. I jakby znajome w śladach unoszącego się w powietrzu gwiezdnego pyłu. Hm. Chwila namysłu, skojarzenie nazwy studia nagraniowego, niedawnej recenzji oraz nazwiska producenta i zagadka się wyjaśnia. Wokalista i zarazem gitarzysta Syqem – Daniel Bernath, jest również producentem muzycznym, a jedno z jego dzieł to recenzowana przez nas niedawno ostatnia płyta Sinew, co tym samym tłumaczy genezę bardzo dobrej produkcji, jaką charakteryzuje się także „Reflections…”. Wracając do brzmienia zespołu, w obecnych czasach dużą sztuką jest stworzenie swojej własnej palety dźwięków, która nie byłoby kopią jakiegoś zespołu i Syqem udało się to osiągnąć. Ich gitary są bardzo charakterystyczne w swojej niedosłowności i lekkim rozmazaniu, co jednocześnie nie osłabia siły ich riffów. Duże znaczenie w brzmieniu kwartetu ma gitara basowa, która momentami jest główną osią oparcia dla partii gitarzystów („Dervish”, „Attack of the Elephants”).

Co mamy poza tym? Głos wokalisty i zarazem gitarzysty zespołu – wspomnianego już Daniela Bernatha. Daniel jest po prostu świetny. We wszystkim. W melodiach, w krzyku, w szepcie. Jego głos jest plastyczny, czysty, różnorodny. Melodyka jego partii wsparta odpowiednimi liniami instrumentów, szczególnie w refrenach, nadaje tej płycie wielką dawkę przebojowości. Następny szczególny aspekt albumu to ozdobniki elektroniczne. Syntezatorowe wstawki gęsto wypełniające utwory zespołu pełnią rolę bądź to mostków prowadzących do głównego, następującego po nich motywu, bądź są partiami zastępującymi solówki gitarowe, bądź też podkreśleniami kumulującymi energię piosenki w danym obszarze. Tego typu elementy w piosenkach często są albo za wolne, albo za długie, albo czasem po prostu niepotrzebne, ale Syqem wszystko idealnie balansuje. Elektronika niczego nie przysłania, niczego nie przeciąga, nadaje całej płycie wyjątkowego charakteru. Wprowadza („The Machine”), podkreśla (”You Phone”) lub intensyfikuje („Fabric of my Mind”), by za moment zniknąć i ustąpić pola głównym motywom melodycznym lub gitarowym. Wyjątkowa symbioza.

No i ostatnie, lecz absolutnie nie najmniej ważne. Riffy. Pomysły. Kompozycje. Świetnie „zakręcony” motyw główny w „S.O.S”. Gęsty i mega dynamiczny riff wiodący w „Siamese (In Theory)”. Porywający przestrzenią refren „Rewind” czy też wreszcie „Escape” w całej swojej okazałości – potężny, epicki, wypełniony ognistą energią, która unosząc się na fali uroczych melodii, z impetem zalewa i porywa słuchacza w niesamowity nurt rozpędzonego muzycznego żywiołu.

Cała płyta jest zainspirowana życiem oraz twórczością Salvadora Dali a niemiecki kwartet z hiszpańskim malarzem z pewnością łączy jedno – wyobraźnia. Objawia się ona w bogactwie dźwięków, ich aranżacjach, a także w nieszablonowej konstrukcji utworów. W kilku piosenkach, w miejscu, w którym większość zespołów kończyłaby już kompozycję, Syqem robią dokładnie coś odwrotnego. Przesuwają utwór jeszcze dalej, dodają nową frazę i rozciągają piosenką do granic myśli prowadzonej właśnie przez wyobraźnię („S.O.S.”, „Escape”) i nie ma w tym najmniejszego poczucia, że jest to wysiłkowa próba progresywnego złamania szablonów

Ten album porywa. Jest energetyczny, przebojowy, nowoczesny i nietuzinkowy. Ten album się odkrywa. Obcowanie z nim, to interakcja na wielu poziomach. Przy którymś z kolei przesłuchaniu miałem przez chwilę odczucie, że to, co jest bardzo silną stroną „Reflections of elephants”, czyli melodyka, po pewnym czasie obraca się przeciw twórcom i sprawia wrażenie, jakby zespół o połówkę łyżeczki trochę przesłodził herbatę. Jednak im dłużej jesteś w krainie słoni, tym bardziej kolorowe dźwięki ze świata wyobraźni w tobie osiadają. A jeśli cały powyższy tekst jest dla ciebie zbyt zanurzony w surrealistycznym sosie, to wyobraź sobie gitarowe łamańce Meshuggah połączone z melodyczną przebojowością i przestrzeniami charakterystycznymi dla 30 Seconds To Mars. To ci może naszkicować charakter tego jak najbardziej oryginalnego i samoistnego bytu muzycznego, jakim jest Syquem. Obojętnie kto i co jeszcze wyda do końca roku, „Reflections of Elephants” jest bezapelacyjnie jedną z najciekawszych płyt A.D. 2012.

Ocena: 5 / 5

Krzysztof Bienkiewicz

Syquem – Fabric Of My Mind

YouTube Preview Image

 

Zespół Syqem
Media
Kraj Niemcy www
Płyta Reflections of Elephants
Rok wydania 2012 official tube
Producent Daniel Bernath
Wytwórnia Indie
facebook
Lista utworów 1. Attack of the Elephants
2. Fabric of my Mind twitter
3. No Se Si Riure…O Plorar
4. Dervish myspace
5. Rewind
6. Portlligat bandcamp
7. The Artist
8. S.O.S.
9. Escape
10. The Machine
11. You Phone
12. Disconnect
13. Siamese (In Theory)
Wykładnia:
1.  podstawka pod piwo
2.  perła przed wieprzem
3. placebo
4. blisko
5. bardzo
 
 
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • email
Możliwość komentowania Recenzja: Syqem – Reflections of Elephants została wyłączona
 

Komentowanie wyłączone.

 

Rock Oko © Wszystkie prawa zastrzeżone. Serwis zaprojektowany przez www.fingerprintweb.pl. Projektowanie serwisów i pozycjonowanie stron.