Recenzja: The Ghost Inside – Returners

11.08.2011

The Ghost Inside to kwintet pochodzący z Los Angeles. „Returnes” to ich druga płyta po wydanym w 2008r. bardzo mocnym debiucie, jakim było „Fury and the Fallen Ones”. Jeśli po ukazaniu się jedynki warto było mieć na ten zespół oko, tak po wydaniu dwójki można śmiało powiedzieć, że oto mamy nowy, ważny zespół na scenie hardcore/metalcore. Ta płyta to czysta nitrogliceryna. Od pierwszego pełnego numeru (otwierające album „Walk Away From The World” to jedynie krótkie intro) dostajesz ładunek prosto w twarz, który w kolejnych utworach raz po raz eksploduje z niesamowitą siłą. Moc, pasja, bezkompromisowość, potężne brzmienie, gęsta perkusja, perfekcyjnie zbalansowane zmiany tempa – to wszystko charakteryzuje ten krążek. Zespół operuje środkami charakterystycznymi zarówno dla nurtu core, jak i metal, ale adaptuje je we własny, oryginalny sposób. Corowe przyspieszenia są świetnie przeplatane z potężnymi, miażdżącymi zwolnieniami, w których gitara Aarona Brooksa i o podwójna stopa KC Stockbridge’a rozgniatają żołądek na płaski naleśnik (Greater Distance, The Returner). Pogowe frazy przeważnie są wprowadzeniem do części głównej numeru, czyli najczęściej powalającego złamania rytmu, czego sztandarowym przykładem może być środkowa i końcowa część „Overlooked”, gdzie bestia rozpędza się tylko po to, by po przełamaniu rozpłatać eter zabójczymi, ciętymi riffami. Ta płyta to jednak nie tylko miazga. Wyjątkowy charakter „Returnes” nadają też wszystkie pasma melodyczne generowane zarówno przez partie wokalne (Vigil solo i wszystkie chórki), jak i pracę Aarona, który z odpowiednim balansem wplata w partie gitarowe melodyczne, przestrzenne frazy (Unspoken, Chrono, Downbeat). Wymieniając Aarona Brooksa, warto zwrócić uwagę na to, że TGI na scenie to piątka muzyków, ale ta płyta została zarejestrowana w składzie tylko trzyosobowym i wszystkie parte gitar, w tym i basowej, zostały nagrane właśnie przez tego sympatycznego dryblasa. Oceniając tę płytę, nie można pominąć jednego z najmocniejszym elementów zespołu – głosu Jonathana Vigila. Jego siła jest naprawdę zniewalająca. Oprócz intensywności, Vigil ma również fantastyczną zdolność łączenia agresji z przejrzystością śpiewu, co jest zacną rzadkością w nurcie, w którym wokaliści w swoim śpiewo-krzyku często wydają z siebie mało zrozumiałe charki przypominające odgłosy maszyn budowlanych prujących stary asfalt. Słuchając jego wyjątkowego wokalu, przychodzi mi na myśl tylko jedno określenie, które w pełni oddaje atrybuty emocjonalne zawarte w jego głosie – furia. Absolutna, niepohamowana, w najczystszej postaci furia. Jego krzyk o sile zdolnej wyburzać mury jest niesamowicie przekonujący. Wystarczy posłuchać tylko fragmentu „No one! Will ever get the best of me!” pojawiającego się w połowie „Between the lines”, by poczuć tą nadzwyczajną moc i zrozumieć bez mikrodrobiny wątpliwości, że naprawdę N I K T.

W porównaniu z debiutancką płytą na „Returnes” wszystko jest przesunięte na nowy, lepszy poziom. Kompozycje, brzmienie, śpiew. Jeśli po tej linii ewolucji kolejny album będzie proporcjonalnie mocniejszy od tego, to szykuje się prawdziwie atomowa eksplozja. Wyobraź lub przypomnij sobie moment, w którym poruszony mocnym uderzeniem muzyki czujesz, jak w jednej sekundzie twoje żyły wypełnia i rozgrzewa przepływ rozpalonej adrenaliny. Taka właśnie jest ta płyta. To piękno niepohamowanej furii.

Autor: Krzysztof Bienkiewicz

Ocena: 5/5

The Ghost Inside – Unspoken

YouTube Preview Image

 

Zespół The Ghost Inside Media
Kraj USA
Płyta Returners www
Rok wydania 2010
Producent Shane Frisby official tube
Wytwórnia Mediaskare Records
Lista utworów 1. Walk Away From The World facebook
2. Greater Distance
3. Between The Lines myspace
4. Unspoken
5. Overlooked twitter
6. Chrono
7. The Conflict last.fm
8. Downbeat
9. The Returner soundcloud
10. Through The Cracks
11. Truth and Temper

 

Wykładnia:

1.  podstawka pod piwo
2.  perła przed wieprzem
3. placebo
4. blisko
5. bardzo
 
 
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • email
  1. Wywiad: Aaron Brooks / The Ghost Inside | RockOko

    15.08.2011 o godz. 11:31

    […] klip z przyjaciółmi i imprezą przy ogrodowym basenie („Unspoken” – do obejrzenia w recenzji „Returners” – przyp. KB). Ta piosenka jest o tym, jak bardzo doceniamy ludzi, którzy przychodzą na nasze […]

     
 

Rock Oko © Wszystkie prawa zastrzeżone. Serwis zaprojektowany przez www.fingerprintweb.pl. Projektowanie serwisów i pozycjonowanie stron.