Recenzja: The Isolation Process – The Isolation Process

25.12.2013

Alice In Chains, Pearl Jam, Korn, Katatonia, Karnivool – w tym roku wiele znanych zespołów wydało swoje płyty. Względem każdej z nich miałem odrębne nadzieje i oczekiwania, ale oprócz wszystkich nowych albumów tuzów rocka, w 2013 ze szczególną dozą ekscytacji oczekiwałem na płytę mało znanego zespołu ze Szwecji – The Isolation Process.

TIP powstało po rozpadzie zespołu Lingua, o końcu działalności którego (i wielu innych sprawach) rozmawialiśmy w zeszłym roku z gitarzystą formacji Mishą Seidinim. Po odejściu Mishy z zespołu, pozostali członkowie postanowili kontynuować muzyczną przygodę, ale już pod nowym szyldem The Isolation Process. Moje oczekiwanie na ich muzykę było uwarunkowane nie tylko sentymentem do dokonań poprzedniego wcielenia Szwedów, lecz również fragmentami utworów, które od początku tego roku pojawiały się na portalach społecznościowych zespołu. Na zapoznanie się z obliczem nowej formacji przyszło jednak poczekać aż do grudnia, kiedy to w końcu ukazał się krążek, który już podczas pierwszego słuchania wciąga w oryginalny, muzyczny świat.

Pierwszym intrygującym elementem twórczości TPI jest jej prostolinijność. Wystarczy posłuchać początek otwierającego album „Simple gesture”. Ten fragment jest niesamowicie prosty, a to, co proste często bywa banalne. Granica między tymi dwiema cechami jest dosyć cienka i członkom The Isolation Process udaje się jej nie przekroczyć, czyniąc z prostolinijności swojej muzyki zaletę. Kolejnym wartościowym aspektem tej płyty jest tempo. Ta muzyka nigdzie się nie spieszy. Oprócz dynamicznego „Visions” całość przetacza się w stonowanym tempie, a powolny rytm przynosi słuchaczowi to, co najważniejsze i najcenniejsze w muzyce TPI – emocje. Wciągający nastrój, pobudzenie czucia, poruszenie myśli. Poprzez prostolinijność, niespieszny rytm i gęstość klimatu muzyka The Isolation Process jest jak wypełniony refleksją i powoli przesuwający się masyw płomiennej chmury. Chmury, której charakter w wielkiej mierze kształtuje i wypełnia ostatni z najważniejszych czynników muzyki tej formacji – głos.

W większości przypadków zarówno wokalistów, jak i wokalistek, głos jest impulsem, który przychodzi do ciebie z zewnątrz i dopiero po jego odebraniu odczuwasz go w swoim wnętrzu. Thomas Henriksson z TPI, jest tym rzadkim przypadkiem wokalisty, którego głos czujesz od razu wewnątrz. Kiedy on zaczyna śpiewać, mam wrażenie, że coś się we mnie rozżarza. Że nie ma odbioru impulsu z zewnątrz, że on jest od razu w środku. I w tym kontekście stawiam prawdopodobnie dla niektórych odważną tezę: możecie wymienić kogo chcecie, Mike’a Pattona, Chino Moreno, Serja Tankiana, Maynarda Keenana i inne męskie wokalne diamenty współczesnego rocka. Ja oczywiście doceniam wartość i oryginalność dokonań tych artystów, ale twierdzę, że ten (na razie?) mało znany Szwed stoi z nimi wszystkimi w równym szeregu. Przestrzeń, głębia, moc i przede wszystkim gęstość faktury głosu Thomasa stawiają go w grupie najbardziej oryginalnych głosów, jakie słyszałem we współczesnym rocku.

Album przykuwa uwagę również bardzo ciekawym brzmieniem. Zespołowi i producentowi Michaelowi Nordströmowi udało się stworzyć oryginalne brzmienie będące połączeniem pasma syntetyki z organicznością żywych instrumentów. Jest ciężko, miękko, przestrzennie, a w tym wszystkim jest przede wszystkim inaczej. Rzadki przypadek brzmienia jak nikt inny. Rzadki przypadek przesuwającego się masywu gęstych emocji. Rzadki przypadek wydanego w grudniu kandydata do jednej z najciekawszych płyt roku.

Ocena: 4.7/5

Krzysztof Bienkiewicz

Cały album do odsłuchania i kupienia na stronie zespołu:

http://www.theisolationprocess.com/

 

Wykładnia:
1.  podstawka pod piwo
2.  perła przed wieprzem
3. placebo
4. blisko
5. bardzo
 
 
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • email
Możliwość komentowania Recenzja: The Isolation Process – The Isolation Process została wyłączona
 

Komentowanie wyłączone.

 

Rock Oko © Wszystkie prawa zastrzeżone. Serwis zaprojektowany przez www.fingerprintweb.pl. Projektowanie serwisów i pozycjonowanie stron.