Recenzja: William Fitzsimmons – Gold In The Shadow

19.10.2011

Jeśli czytasz tę recenzję i dotrwasz do jej końca, możliwe, że zapoznasz się również z załączonym do niej klipem. Jeśli go obejrzysz/posłuchasz, możliwe, że będziesz zaskoczony. Jeśli poczujesz zdziwienie, możliwe, że pomyślisz, dlaczego tak stonowana muzyka trafiła na łamy naszej strony, na której jak do tej pory recenzowane albumy raczej buchały energią. Zaskoczenie jest zrozumiałe, lecz jednocześnie w prosty sposób wytłumaczalne. Przedstawiając nas w stosownej zakładce Oka, piszemy, że w muzyce, o której chcemy pisać pojawiają się również takie atrybuty jak: „oddech, lekkość, subtelność”. I to jest właśnie jedno z ich ucieleśnień.

„Gold in the shadow” to już piąta płyta sympatycznego psychologa z Pitsburga. Wychowany przez niewidomych rodziców, którzy sami byli hobbystycznymi muzykami, William dorastał w domu pełnym dźwięków. Podczas studiów realizował się w swym pierwszym zawodzie, pracując jako terapeuta z osobami chorymi umysłowo, ale muzyka zawsze była obecna w jego życiu, co zaowocowało tym, że na przestrzeni lat opanował grę m.in. na gitarze, pianinie, puzonie, banjo czy mandolinie. Wobec posiadania takiego instrumentarium było wręcz nieuniknione, że oprócz rodzinnej tradycji hodowania imponujących rozmiarów bród, William podtrzyma również muzyczną ścieżkę Fitzsimmonsów a efekty jego obcowania ze światem dźwięków w końcu nabiorą fizycznych kształtów. Początkowo muzyk tworzył i nagrywał swoje kompozycje w zaciszu domowym (płyty „Until When We Are Ghosts” i „Goodnight”), by dopiero od trzeciego albumu „The Sparrow and the Crow” przejść w interakcję z profesjonalnym otoczeniem studyjnym.

William Fitzimmons na każdej płycie urzeka przede wszystkim spokojem. Spokojem głosu, subtelnością akustycznych gitar, łagodnością (miejscami) plumkającej elektroniki. Jego muzyka często jest postrzegana jako smutna i z pewnością jest w niej głębokie pasmo wzruszającej melancholii, dodatkowo nasączonej przeszywającą szczerością bardzo osobistych tekstów. Dla mnie jednak tembr jego głosu i delikatność dźwięków, pomimo wszechobecnego nastroju zamyślenia, powodują, że słuchając go, czuję głównie łagodność i wyciszenie. Nie inaczej jest podczas obcowania z wydaną w tym roku „Gold in the shadow”. Półszeptane wersy i muskane opuszkami palców struny w takich perełkach jak „Beautiful girl”, „Bird of winter prey” czy „What hold” niezmiennie poruszają swoją intymnością. Na równi z akustycznymi oddechami emocje pobudzają nowe odcienie dźwięków, które William wprowadza na tej płycie. Ciepła miękkość emitowana z takich utworów jak „Let you break”, „Fade and return” czy „Psychasthenia” jest naprawdę urocza. Płyta przynosi również elementy, które na wcześniejszych albumach pojawiały się bardzo rzadko. Poprzednie dwie płyty „Goodnight” i „The Sparrow and the Crow” w całości były poświęcona rozstaniom, najpierw rodziców Williama, a potem artysty z pierwszą żoną. Mrok i ciężar przeżyć związanych z obydwoma rozwodami zdominował muzykę Williama z tego okresu. Tegoroczna pozycja dostarcza więcej światła. „The winter from her leaving” czy „Wounded head” może nie są klasycznie wesołymi piosenkami, ale z pewnością niosą ze sobą wydech odciążenia i wpływają w przyjemny folk-rock, którym muzyk, za sprawą swojej matki, był mocno przesiąknięty od samego dzieciństwa.

William ożenił się ponownie. Może to wydarzenie pozwoliło mu na rozsunięcie kotar smutku, które spowiły jego poprzednie produkcje. Miłość zabija, lecz miłość także leczy. Mnie jego melancholia nie przytłacza, wręcz przeciwnie, porusza swoją głębią zamyślenia. Dobrze jednak jest go usłyszeć również w nowym, innym świetle łagodnej lekkości. Jest inaczej. Wciąż jest pięknie.

Ocena: 5/5

Krzysztof Bienkiewicz

William Fitzsimmons – Beautiful Girl

 

YouTube Preview Image

 

Zespół William Fitzsimmons Media
Kraj USA
Płyta Gold In The shadow www
Rok wydania 2011
Producent Jay Clifford facebook
Wytwórnia Nettwerk Records
Lista utworów 1. The Tide Pulls from the Moon youtube
2. Beautiful Girl
3. The Winter from Her Leaving last.fm
4. Fade and Then Return
5. Psychasthenia twitter
6. Bird of Winter Prey
7. Let You Break (feat. Leigh Nash) myspace
8. Wounded Head soundcloud
9. Tied to Me
10. What Hold

 

Wykładnia:
1.  podstawka pod piwo
2.  perła przed wieprzem
3. placebo
4. blisko
5. bardzo
 
 
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • email
  1. americaobsessed

    22.10.2011 o godz. 16:15

    No i tu trzeba przyznać że rzeczywiście piękny klimat tworzy swoją muzyką. Jest genialnym muzykiem.

     
 

Rock Oko © Wszystkie prawa zastrzeżone. Serwis zaprojektowany przez www.fingerprintweb.pl. Projektowanie serwisów i pozycjonowanie stron.