Relacja – Koncert NAO

05.09.2011

Kto: NAO

Gdzie: Klub Chwila, Warszawa

Kiedy: 03.09.2011

Czasem dobrze wiedzieć niewiele, by móc zostać pozytywnie zaskoczonym. Tak było w przypadku mojego pierwszego, pełnego kontaktu z muzyką zespołu NAO. Wcześniej miałem styczność z fragmentami twórczości tej warszawskiej formacji, polecali znajomi, słyszałem kilka udostępnionych w sieci, ciekawie brzmiących utworów. Kiedy pojawiła się więc informacja o koncercie promującym wydaną tego lata debiutancką płytę zespołu „Deprywacja sensoryczna”, postanowiłem skonfrontować całość rzeczonego albumu od razu w formie organicznej na żywo. Z niewielkiej powierzchni rozgrzanej przez pokaźną grupę ludzi, którzy tego wieczora przybyli do klubu Chwila, wrażenia wyniosłem jak najbardziej pozytywne. Muzyka zespołu ma swój intrygujący klimat. Płynie delikatną melancholią, swobodnie przenika się z pasmem subtelnej lekkości. Oparte na niespiesznym tempie konstrukcje piosenek z każdym kolejnym numerem wciągają w swoją przyjemnie tajemniczą atmosferę. Jest przestrzeń, jest drżenie, jest delikatność. Odbierając muzykę NAO na koncercie zasłuchałem się, zamyśliłem, zanurzyłem. Zapatrzyłem się w misternie tkane partie gitarowe Wojciech Śmierzyńskiego. Dałem wciągnąć w melodykę fantastycznego głosu Edyty Glińskiej. To trzeba podkreślić, dziewczyna ma naprawdę imponujące zdolności wokalne, o czym można się przekonać np. w singlowym „Śladami królika”, gdzie urok głosu wokalistki rozkwita w całej okazałości. Akurat z tą piosenką miałem okazję zapoznać się jeszcze przed koncertem i pamiętam, że przy pierwszym jej przesłuchaniu linia wokalna rozpoczynająca ten numer swym czarem dosłownie odebrała mi oddech. Wykonanie na żywo brzmi równie poruszająco. Edyta ma jeszcze jedną cechę, która tak naprawdę najbardziej utknęła we mnie przy interakcji z obecnością zespołu na scenie. Potrafi pięknie czuć muzykę. Jeśli muzyka miałaby dłonie, to dokładnie tak bym widział reakcję ciała na jej fizyczny dotyk. Sensualność – to jedyne odczucie, które spływało na mnie, gdy patrzyłem na wokalistkę zanurzoną w czuciu otaczających ją dźwięków. W kontraście do bardziej zintensyfikowanych ruchowo pozostałych członków zespołu jakby na odrębnej planecie, jakby na innej wyspie opływanej nurtem tej samej rzeki. Przymknięte oczy, rozchylone usta, pełne zatracenie w chwili. Przyznam się, że taką zmysłowość na scenie ostatnio widziałem jakieś 2 lata temu przy okazji wizyty Tori Amos w Warszawie. Duże wrażenie. Tego sobotniego wieczoru w ogóle było emocjonalnie, także dzięki gościom, którzy towarzyszyli zespołowi w tym promocyjnym występie. Zosia Fraś – wokalistka Obscure Sphinx – z podobnie intensywnym odczuwaniem muzyki. Adam Waleszyński z Tides From Nebula – jak zawsze ekspresyjny, swoim zaangażowanym graniem o mało nie przesunął bocznej ścianki niewielkiej sceny klubu. Ewa Jabłońska – skrzypaczka Indukti, dodała urokliwych elementów do klimatu całości aranżacji. A w ostatnim numerze, kiedy wszyscy zaproszeni muzycy spontanicznie dołączyli na scenie do NAO, była w tym czysta radość i spontan, zabawa i zaangażowanie. Dokładnie o to chodzi w tworzeniu, w dzieleniu się emocjami. Dokładnie o to chodzi w muzyce. I na tym polega też urok koncertów w małych, przytulnych klubikach. Są ograniczenia przestrzenno-techniczne, ale jest też to poczucie fajnej bliskości. Scena bardzo blisko, oddzielona w zasadzie tylko podwyższeniem, gościnni muzycy stoją pośród publiczności. Wszystko jest niedaleko, na wyciągnięcie ręki, wszystko jest bardziej intymne. To był dobry wieczór.

Teraz dłużej poobcuję ze studyjną wersją debiutanckiej płyty NAO, ale po tym co usłyszałem na żywo już teraz mogę Wam polecić zapoznanie się z nią. I jeśli zobaczycie, że zespół gra w okolicy koniecznie wybierzcie się na koncert. By się zasłuchać, zamyślić, zanurzyć..

Najbliższe występy:

11/10/2011 
NAO, Kwoon
Hydrozagadka, Warszawa  

03/11/2011 
NAO, Tides From Nebula, New Century Classics
Klub Studio, Kraków  

05/11/2011 
NAO, Tides From Nebula, Obscure Sphinx
Rude Boy, Bielsko-Biała

06/11/2011 
NAO, Tides From Nebula, New Century Classics
Arkada, Katowice  

10/11/2011 
NAO, Tides From Nebula, Broken Betty
S.F.I.N.K.S 700, Sopot  

11/11/2011 
NAO
Tromba, Tczew

25/11/2011 
NAO
Improwizacja Jazz Lounge, Łódź  

www.naotheband.pl



                                                     NAO - Śladami królika

  


Krzysztof Bienkiewicz


 
 
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • email
  1. Naofan

    05.09.2011 o godz. 23:09

    Koncert był miażdżący! Przychylam się do opinii autora :D

     
  2. Wojciech82

    06.09.2011 o godz. 14:55

    Dzięki za przypomnienie o NAO. Kazał sobie zespół trochę poczekać na debiutancką płytkę, szczerze oprócz kawałka promującego płytkę oraz dwóch kolejnych otworów (nie licząc demówki wydanej bodajże w 2007 czy 2008 roku) nie miałem okazji w całości jej przesłuchać i ocenić, jednak nie ulega wątpliwości że zespół ma potencjał a tym bardziej cieszy to że pochodzi z Polski. Mimo tych wszystkich naleciałości kojarzących się muzycznie z Pineapple Thief, Pure Reason Revolution, Aereogramme itd., jakoś to specjalnie nie przeszkadza (bowiem czy można w tych czasach jeszcze coś nowego stworzyć, pokazać nie można, można co najwyżej po eksperymentować), wręcz przeciwnie zespół powoduje że człowiek siada bądź leży i słucha napawając się przy tym niesamowicie.
    Pozostaję tylko czekać na koncert gdzieś bliżej miejsca zamieszkania (w tym przypadku Kraków bądź Katowice pozostają tym miejscem), no i szkoda że tak ciężko o płytę.

     
  3. NAO

    10.09.2011 o godz. 10:31

    Płytę można zamówić przez stronę http://naotheband.pl/ W ciągu kilku dni puka do drzwi. Jest też do zassania w formie mp3. Katowice i Kraków w listopadzie :)

     
 

Rock Oko © Wszystkie prawa zastrzeżone. Serwis zaprojektowany przez www.fingerprintweb.pl. Projektowanie serwisów i pozycjonowanie stron.